Witajcie,
Z klastrowym bolem głowy walcze ok 12lat z skutkiem raczej słabym

Tak naparawde to pierwsze bole zaczeły sie jeszcze w szkole podstawowej, chyba w 7 klasie i trwały kilka miesiecy.Neurolog stwierdził migrene przepisał jakies tabletki , z średnim skutkiem. Potem mialem ok 2 lat przerwy, ból przypominał o sobie sporadycznie. Prawdziwy koszmar zaczal sie pod koniec szkoły sredniej.. Ból praktycznie co dziennie, piekący umiejscowiony w prawej skroni, mocno łzawiące oko wydzielina z nosa itp.. Neurolog znowu cos przepisał, ale tym razem efekt był całkowicie zerowy. Zmieniłem lekarza:) Tym razem neurolog nie był w stanie jednozncznie mnie zdiagnozowac. Przepisał mi chyba Dextametazon czy jakos tak i bolzniknął oczywiscie z małymi wyjatkami na ok 6 miesiecy. Myśłalem ze mam juz to z głowy az tu nagle... ból wraca ale jeszcze silniejszy i zwieksza czestotliwoscia : w nocy i w dzien ok 2- 3 napady i tak ponad rok:( oczywiscie lekrastwa z małym skutkiem, potem znowu ok 6 miesiecy przerwy i znou to samo:( Tym razem lekarz zlecil tomgrafie, rtg czaszki i oczywiscie wszystkie badania w normie. Dostalem Vinpocytyne i bóle ustały na pewien czas zeby po ok roku wrocic..TYm razem troche inny schemat: przedewszystkim bole w nocy ostry piekacy trwajcy do ok godziny potem w ciagu dnia 3-4 napady ale lzejsze ,w miedzy czasie "uczucie gniecenia" w prawej skroni:( drętwienie konczyn w czasie ataku uczucie dusznosci zawrotu głowy, pocenie sie twarzy wyciek z nosa..Znowu do lekrza, tym razem to ja zasugerowalem neurologowi ze to moze klastrowy bol głowy

Odpowiedział; No tak ,tak....

znowu vimpocytyna i ok 6 miesiecy przerwy. Tym razem mysla ze sie uda... aż do czerwca tego roku:( Tym razem bol jest tak silny ze dosłownie zwala mnie z nog 2 razy juz zemdlalem podczas ataku, kompletnie sztywnieją mi nogi rece nie jestem w stanie nic robic..a ból wyciera mną podłogi.

Wybieram sie w przyszlym tygodniu do lekarza, ale nie mam zadnych złudzen, to walka z wiatrakami, a ja boje sie kolejnego dnia boje sie zasnąc boje sie wysjsc z domu zeby nie dostac ataku na ulicy...No cóż to tyle o mnie.
Pozdrawiam Was i trzymajcie sie