Witaj Beata i witam również Piotra:)
tak czytałam dokładnie wszytsko co tylko pisałaś o Piotrze...i bardzo wam wspólczuje
a odpowiadajac na twoje pytania...
tak zgadza się od 18 msc CIĄGLE BOLI MNIE GŁOWA

nie było dnia...eh co tam mówić o dniu...nie bylo nawet godziny,minuty by ta głowa mnie nie bolala... u mnie jest to cały czas najczęściej 5 niestety... ale zdarza się,ze schodzi do 4... a czasem do 3 to wtedy jestem przeszczęśliwa ... ale "trójki" sa raz na ile po godzinie góra i mnie opuszczaja i skala rośnie w górę...
dlatego czasem zazdroszcze Piotrowi,bo pisałas ,że jego boli czasem nawet 2 i 3... naprawde to dobrze

i cieszę się,ze choc na chwile daje mu spokój w pewnym stopniu
w trakcie tego stałego bólu jak opisałam powyżej mam ataki 6 do 10 w skali... pare razy dziennie...czasem mam lepsze momenty i tylko jeden czy dwa ataki takich 7 po 30 min do godz ,to wtedy mam naprawde dobre dni + oczywiscie stały ból 4-5 towarzyszący mi po atakach
w trakcie tych ZŁYCH DNI...które przedłuzaja się w tygodnie mam ataki do 8 razy dziennie od 7-10... czasem takie długie 3 godzinne... a rekordowy trwał 10 godz wciaż 7-10 blee okropnośc... nie wiem czy to byl jeden atak czy nakładajace się na siebie nie ważne,,,wazne,że tyle sie musialam męczyć...
co do pisków... tego wspólczuje najbardziej,bo mówiłaś,ze to Piotra męczy bardziej niż sam ból...
ja miałam takie piski ze 3 razy,ale tylko tak po 5-10 min i przechodzilo..i to nawet nie w głowie tylko bardziej w uszach...choć to ciezko okreslic bardzo dziwne uczucie jakby ten pisk siedzial tak ogólnie w głowie i uszach...i przeszkadzał mi bardzo... i tylko mnie tak piszczało i to było "we mnie" a nie wokół mnie...bo pytałam domowników i oni nie słyszeli,zadnych pisków... więc to raczej nie ma duzego zwiazku z Piotrem i ze mną... bo on ma to niestety cały czas,,,:-(
a pisałaś,że Piotr traci przytomnośc...mnie się nie zdarzyło...
(eh musze niestety poprawkę wprowadzic...nie zdazyło mi się to jak pisałam to wczesniej... ale ostatnio 14 maja straciłam przytomnosc... pierwszy raz ... narazie sie nie powtórzyło,,,,ale mnie to wystraszyło

)
i co do utraty wzroku co też u Piotra miało miejsce... u mnie w trakcie bardzo silnych ataków mam czasem zamglone widzenie takie mało ostre albo na minute czy dwie prawie mało co widze i robi się tak ciemno... ale to przechodzi... a badania okulistyczne dno oka itd mam prawidlowe... i ogólnie widze idealnie... ale w czasie bólów takich nawet 7 to ciezko mi się czyta bo literki jakby "skakały" na kartce,ale to nie zawsze tak mam tylko rzadko dzięki Bogu...
bardzo się rozpisałam,ale jednak cos mnie i Piotra łączy... i porównujac co on ma,napisałam jak to jest u mnie...może to cos wam pomoże...
ja też was serdecznie witam

i pozdrów Piotra... i powiedz mu o mnie... moze mu troszke ulży,bo jego boli "tylko" wiem ,że to glupio brzmi,ale narazie tylko 9 msc,a mnie 18 juz... miejmy nadzieje,ze jemu się to skończy jak najszybciej i nie będzie musiał mi dorównywać

tego samego zycze sobie by wreszcie ten ciagły ból się skonczył ...marze chociaż o takim miesiącu bez żadnego bólu... och marzenia jak narazie...
3majcie się ciepło...
