Kochane Dziewczyny, miło czytac takie pochlebstwa,ale ja tez swoje wiem.
Tym, dzieki któremu to wszytsko jest i dzieki któremu ja tu z Wami jestem, jest OLi!
Gdyby nie On po pierwsze nie wiem, czy nie byłabym teraz prawdziwym aniołkiem spiącym na chmurce, bo byłam juz blisko. Do końca zycia będe powtarzac,że stanął na mojej drodze prawdziwy anioł w postaci Oliego, który uratowal mnie, nauczył tak wielu rzeczy, wlał nadzieje, podtrzymywał i wspierał i co najwazniejsze wykazał naprawde max cierpliwości do mnie. To On mimo swego chronika, mimo koszmaru, jaki musi przezywac/a ja wiem, jak jest u niego, chocby teraz od kilku miesięcy-zgroza

/ zaczął robić stronę, a ja...coż chcąc nie chcąc wzięłam się do roboty
Owszem, chciałam cos zrobic, czułam tę ogromna potrzebe,ale nigdy nie zrobiłabym tego tak profesjonalnie, jak jest. Poza tym tak mocno kbg dawało mi sie we znaki na wespół z depresja,że nie chciałam, nie mogłam mówic na temt tej choroby.
Przemogłam sie jak widac
Nie tylko ja tu pomagam, wiele osób wie, jak bardzo pomaga Oli i że niejednokrotnie ja nie mogłam tyle, gdyby nie wlasnie On.
Zawsze będe chylic czółko przed Olim. Nie tylko uratował mnie, męcząc sie z uparta baba,ale tez chciało mu sie i chce zrobic cos dla nas Polaków,a przeciez nie musiał, bo żadnej korzyści nie ma z tego, nigdy miec nie będzie. On tu nie mieszka.
Ja moze i łasa jestm na pochwały, jak każdy prawie

ale nie moge ich łykac aż tak. One należą się nade wszytsko Oliemu!!!
Oli oczywiście, powiedziałby cos innego, bo to skromny facet choc lew
